czwartek, 11 kwietnia 2013

Trzeci post piechura


Czy nie wiesz, że na wieki pozostaniesz wędrowcem, i wszystko, co czynisz jest ruchem wędrowca podążającego drogą? Po wsze czasy idziesz przed siebie pośród miast, celów, okresów życia, zmian i jeśli odpoczniesz, nie odpoczniesz pewniej i trwalej niż wędrowiec, który przycupnął na pół godzinki w cieniu przydrożnej jabłoni. Miej to na względzie, kiedy układasz plany. Sensem twojej drogi nie jest cel, lecz wędrówka. Nie żyjesz w określonych sytuacjach, ty zawsze jesteś w drodze.

Sandor Marai, Księga ziół

Ten cytat z Maraia zamieściłem na blogu trzy lata temu. Od tego czasu wydałem jedną książkę, napisałem półtorej, założyłem z kolegami zespół, nagraliśmy płytę, wróciłem po piętnastu latach do gry w piłkę nożną, przeszedłem pieszo całą Bułgarię, odwiedziłem kilka innych krajów, przeczytałem kilkaset książek, byłem tłumaczony na języki obce, odznaczano mnie państwowym medalem, bywałem Johnem Keatingiem, poznałem wielu fantastycznych ludzi, niektórych poznałem głębiej, pojawiały się w moim życiu i znikały  kobiety, mieszkanie uczyniłem bardziej przytulnym, nie było w tym czasie żadnej poważniejszej choroby, tylko połamane kości, pozbyłem się kilku kompleksów, zamiast uciekać przed starzeniem się, poczułem, że nadchodząca powoli siła wieku jest przyjemna, daje pewność, której nie miałem, spokój, którego wcześniej nie czułem. No a co z tym Maraiem? Cytat wydaje mi się złoty i okrągły. Ale takie właśnie są "mądrościowe" cytaty. Dorzucić od siebie mogę to, że to droga daje siłę. Ten tylko jest stratny, kto nie ruszy dupy. Trzeba iść, żeby iść. I spać w gwieździstych namiotach.

I czasami iść za muzyką. Ciekawe, gdzie zaprowadzi...


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza